Niech żyje król

HBD to kawałek mojego życia. Każda historia związana z kumplemdruhem zawiera w sobie przynajmniej jedno zdanie o Hybrydach.

Zaczęło się od prostackich maili w stylu
"w tą sobotę ma być więcej dymu na parkiecie! nie obchodzi nas, że nie ma płynu!" (tak tak żbik, byłeś współautorem, nie wypieraj się :)
Potem gadanie o płytach w przerwach między kolejnymi kawałkami, kilkanaście wypalonych cdków i imprezy na które przychodziło się tylko po to, by zamienić z Nią trzy zdania.

Liczę, że piątkowe byebye-party powtórzymy za pół roku po powrocie, a kawa na którą umawiamy się od miesięcy w końcu dojdzie do skutku.

dj Iwona wyjeżdża. Trzymam kciuki za G., żeby w sobotę to właśnie on pojawił się na djce w hbd.



kiedy? 02.02.2008, 10:27
kto? raqq
ale co ? ano to.....

dodalbym jako osobny punkt programu 5 luf w hbd
no i kebab w epilogu

kiedy? 02.02.2008, 10:26
kto? raqq
ale co ? ano to.....

to zrobmy tak
najpierw jajecznica ok 20
potem medyk
potem hbd
potem org

kiedy? 02.02.2008, 10:24
kto? raqq
ale co ? ano to.....

bardziej do tego wpisu pasowalyby fotki z czerwca 2006 z fotoreportazu pt "powrot z hbd okiem wyrzyka"
;)

kiedy? 30.01.2008, 01:13
kto? gbajson
ale co ? ano to.....

Dzelon, to chyba najbardziej sentymentalny wpis, nie dałeś się jeszcze poznać od tej strony wiernym czytelnikom!